Kiedy w lubelskim zima na razie nas omija, stoki narciarskie położone najbliżej Lublina otwarte już są w Bieszczadach. Przyznaję, że ostatni raz w Ustrzykach Dolnych byłem na wycieczce szkolnej w liceum, więc żeby nadrobić zaległości pojechałem sprawdzić, jak się tam teraz jeździ na nartach.
Wybrałem stok narciarski Gromadzyń w Ustrzykach Dolnych. Nawigacja Google pokazała, że 285 km pokonam w 3 godziny 30 minut, więc pojechałem w drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia 2024 roku. Taka wycieczka jednodniowa, 9:30 wyjechałem, 20:30 wróciłem. Kosztowało tyle co jedno tankowanie, jeden karnet i coś do zjedzenia. Ale za to ile wrażeń! Przede wszystkim tam już trzeba umieć jeździć. Stok rewelacja, kolejek do wyciągu prawie nie ma, nic tylko zjeżdżać.






Komentarze
Prześlij komentarz