Pozostałości średniowiecznego grodziska w Motyczu są ciekawym celem wycieczki historyczno-krajoznawczej z Lublina. W sam raz na średniej długości trasę rowerową (na mapie 33 km) na jesieni lub na wiosnę.
Warto jednak wybrać się tam, kiedy teren jest suchy, ponieważ miejsce docelowe znajduje się na obszarze zalesionym, a końcówka dojazdu prowadzi przez drogi grząskie. Grodzisko zlokalizowane jest na lessowym cyplu i można do niego dotrzeć z dwóch stron jadąc od góry lub dołu. Drogę od dołu znajdziemy za remizą OSP (na zdjęciu), a droga od góry prowadzi przez częściowo utwardzony wąwóz ale na końcu ścieżka jest zarośnięta. Przy czym sam teren grodziska ma charakter prywatny, więc wejście jest zamknięte. Warto także zaplanować sobie czas, żeby poeksplorować okolice Motycza, które w jakiś magiczny sposób emanują tajemniczością historycznego charakteru tego miejsca. Teren jest idealny do jazdy rowerem MTB oraz rowerem elektrycznym. Znajdziemy tam strome podjazdy w terenie a nawet miejsce do skoków na hopkach w lesie w Motyczu.








Komentarze
Prześlij komentarz