Z roku
na rok w Polsce lato się wydłuża, we wrześniu jest wciąż ciepło i słonecznie, a
więc w sam raz na eksploracyjne wędrówki rowerowe. I to była kolejna okazja,
żeby pojechać rowerem do Nałęczowa bocznymi drogami (o czym było w poprzednimwpisie) ale tym razem od strony północnej.

Trasa
o długości 74 km prowadziła z Lublina przez Bogucin, Garbów, Bronice i Drzewce
do Nałęczowa. Droga do Nałęczowa była typu all terrain, więc raczej na rower MTB czy rower elektryczny. Powrót szybką trasą rowerową z Nałęczowa do Lublina przez
Czesławice, Ożarów, Sieprawki, Sieprawice i Jastków, gdzie są dobre asfalty i
nie ma samochodów. Trasę można obejrzeć też na filmie
Lublin - Kazimierz Dolny rowerem.
Jadąc polną drogą w kierunku Bogucina (trasa opisana tutaj) docieramy do Garbowa. W Garbowie można pooglądać pałac i park
krajobrazowy, który posiada historyczny układ komunikacyjny i otoczony jest stawami.
Kontynuując wycieczkę w pięknych okolicznościach przyrody kolejnym celem jest dwór w Bronicach, który także jest
otoczony przez park krajobrazowy.
Od Bronic do Nałęczowa teren robi się pagórkowaty, więc przybywa wjazdów i zjazdów. Dalej w Drzewcach znajduje się zakład butelkujący wody mineralnej Cisowianka, do którego prowadzi ta piękna lipowa aleja z pierwszego zdjęcia.
A jak wiadomo w okolicach Nałęczowa można spotkać balony, więc też się jeden trafił.
Wreszcie docieramy do Parku Zdrojowego w Nałęczowie, którego
początki sięgają XVIII wieku. Na zdjęciu park jest w stanie rewitalizacji,
obecnie już ukończonej.
Na koniec jeszcze Pani Walewska w kawiarni Ewelina...
... oraz księżyc nad stawem w Jastkowie i jesteśmy w domu.
Komentarze
Prześlij komentarz