Nie tylko dla rowerzystów wszelakich ale zwłaszcza dla kolarzy szosowych Nałęczów jest idealną destynacją, stąd ten tytuł lubelski klasyk rowerowy. Do Nałęczowa można planować trasy z Lublina po 50 km i więcej z przyjaznym postojem i ofertą gastronomiczną po środku trasy zwłaszcza dla tych co kierują się dewizą "Jeżdżę, żeby zjeść".
Poniżej kilka fotek z późnoletniej wycieczki rowerowej do Nałęczowa, kiedy słońce już wcześniej zachodzi. W tym przypadku była to akurat wyprawa eksploracyjna po niektórych nowych i nawet dosłownie nowych drogach tak, żeby zobaczyć dworzec kolejowy w Sadurkach, sprawdzić postępy drogowców w pracach drogowych, przejechać drogą do Nałęczowa od Wojciechowa przed zamknięciem mostu (obecnie w remoncie), zjeść serniczek w kawiarni Ewelina w Nałęczowie oraz pooglądać balony i zachód słońca w drodze powrotnej. Przy okazji ceny na paragonie są z roku 2023. Można zatem powiedzieć, że zestaw dla rowerzysty był wtedy wyjątkowo korzystny cenowo. Na mapie poniżej jest moja ulubiona trasa do Nałęczowa przez Jastków, Sieprawice, Moszenki i Czesławice, którą w okolicach Nałęczowa można modyfikować na różne sposoby.










Komentarze
Prześlij komentarz