Mikroprzygoda jest to koncepcja, która udowadnia, że aby przeżyć coś ekscytującego, nie potrzebujesz rocznego urlopu, ogromnych funduszy ani biletu na drugi koniec świata. Zamiast planować wyprawę w Himalaje, szukasz wyzwań w promieniu 30–50 km od domu. Więc gdyby tak odkryć na nowo... Zalew Zemborzycki?
Dla rowerzystów w Lublinie Zalew Zemborzycki stanowi destynację samą w sobie lub może stanowić część dłuższej trasy, jeżeli chcemy jechać gdzieś dalej (przykłady takich tras są tutaj). Nad zalew i wokół niego prowadzi w nowszej części asfaltowa w starszej z kostki ścieżka rowerowa, która jest prawdopodobnie najbardziej popularną trasą rowerową w Lublinie. Kto jednak poczuje w sobie ducha przygody, może na rowerze MTB poprowadzić trasę ścieżkami przez las i odkryć dla siebie okolice zalewu na nowo przemierzając dzikie ostępy w Dąbrowie. Leśnych ścieżek wydeptanych przez spacerowiczów nad Zalewem Zemborzyckim nie brakuje. Niektóre prowadzą przez las Dąbrowę, inne wzdłuż brzegu. W najdalej wysuniętej na południe części można zobaczyć tzw. rękaw oraz wyspę. Przebiega tamtędy nawet szlak św. Jakuba wytyczony z kościoła Dominikanów w Lublinie, o którym pisałem przy okazji wycieczki do Zakrzówka. Czując więc potrzebę eksploracji i jazdy przed siebie w nieznane w z grubsza znanym terenie można zaspokoić pragnienie odkrywcy. A najlepszy czas, żeby wybrać się na taką wyprawę, to będzie czas polskiej słonecznej złotej jesieni, kiedy widoki lasu zachwycają a przesuszone dróżki są wszędzie przejezdne.
NASTĘPNY WPIS >>















Komentarze
Prześlij komentarz